wrz 212014
 

Krajom najbardziej dotkniętym wirusem eboli – Liberii, Gwinei i Sierra Leone – grozi katastrofa gospodarcza – uważa dr hab. Andrzej Polus z Polskiego Centrum Studiów Afrykanistycznych. Jak dodaje, państwa ościenne z obawy przed rozprzestrzenieniem się wirusa, zamykają swoje granice ograniczając przepływ ludzi, a linie lotnicze odwołują loty w najbardziej zagrożone rejony. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) epidemia zabiła dotąd już co najmniej 2620 osób, zarażonych zostało w sumie minimum 5330 ludzi, w tym 318 pracowników medycznych, połowa z nich zmarła. WHO ostrzega, że są to dane przybliżone, ponieważ prawdopodobnie nie odnotowano wszystkich przypadków eboli.